Krakowowi na otarcie łez ambush marketing
Tytuł trochę przewrotny, bo nie namawiam do takich praktyk, ale… Głośno się znowu zrobiło o sporcie i zbliżających się mistrzostwach futbolowych. Patrzę na każde zawody jako kibic i marketingowiec. I jako ten drugi mam niezły ubaw oglądając jak daleko posuwa się niekiedy marketing stosując praktyki zwodniczej strategii, partyzanckiego sponsoringu, itd. Poniżej klasyczny przykład szerokiej kampanii piwa:

Ambush marketing bardzo często stosowany jest własnie przy dużego kalibru imprezach. Jego główne zastosowanie polega na skojarzeniu brandu z rzekomym sponsorowaniem wydarzenia i przypisywanie sobie wielkiej roli prawdziwych sponsorów. Formy komunikacji bywają dowolne, od kampanii spotowej, poprzez prasę, internet, kończąc na działaniach ambientowych i experiental. Podczas Mistrzostw Świata w piłce nożnej w 1996 roku oficjalnym sponsorem była firma UMBRO. Nike zaś wykupiła wszystkie nośniki outdoorowe wokół stadionów. Znamiennym jest fakt, że uprawianie praktyk marketingu zwodniczego nie jest zazwyczaj łamaniem prawa. Stosują go zazwyczaj firmy o podobnym profilu dzaiłalności i zbliżonej grupie docelowej, np Coca Cola i Pepsi, Adidas i Nike. W ramach wojny dwóch potężnych gigantów mamy do czynienia z wysublimowanymi, eleganckimi i nawet dyskretnymi kampaniami, ale w innych przypadkach to prawdziwa twórczość
.
No i jak tu nie wieżyć w potęgę sportu? Na rodzimym rynku jak się okazuje już wiele się dzieje, a zbliżające się Euro 2012 pokaże nam jak szybko dogoniliśmy zachód. 
Kto był oficjalnym sponsorem Euro 2004?
Czy na olimpiadzie w Pekinie sportowcy jedli hamburgery?

A na koniec video, przykład fajnej kampanii:
Wracam do początku. Organizacja Euro to dla miast bardzo duża promocja na świecie. Całym sercem byłem za Krakowem, jako miastem z historią i fajnym klimatem. Więc śmiało powiem – Kraków- partner Euro2012.
