W drodze ku oświeceniu…
W ostatnim czasie pojawiło się wiele szkół i warsztatów wspierających rozwój indywidualny. Tradycyjna terapia i psychologia ustąpiła miejsca energii, bioenergoterapii, terapii dźwiękiem czy integracji oddechem. Wszystko po to, by poprzez rozwój osobisty i samoświadomość osiągnąć umiejętnością widzenia świata bez zniekształceń, takiego, jakim jest naprawdę, przeżywania życia w jego pełni i chwytania każdej chwili.
Osobiście bardzo się cieszę, że ludzie dostrzegają potrzebę rozwoju i sięgają po różne formy by wejść na drogę ku oświeceniu. Prywatnie i zawodowo zdarza mi się polecać konkretne warsztaty rozwojowe, by świadomie modelować i rozwijać własną osobowość.
Dlatego ciepły uśmiech pojawił się na mojej twarzy, kiedy ostatnio natknęłam się na przypowieść o poszukiwaniu oświecenia.
Milarepa poszukiwał wszędzie oświecenia, ale nie mógł go znaleźć
- aż pewnego dnia zobaczył starego człowieka, który szedł powoli górską ścieżką niosąc ciężki worek.
Milarepa natychmiast poczuł, że ten stary człowiek zna tajemnicę, której on sam rozpaczliwie szukał przez wiele lat.
- Starcze, powiedz mi, proszę, czym jest oświecenie?
Starzec uśmiechnął się, zrzucił ciężki worek z pleców i wyprostował się.
- Tak, teraz wiem! – zawołał Milarepa
- Jestem ci dozgonnie wdzięczny. Ale proszę, jeszcze jedno pytanie. Co jest po oświeceniu?
Starzec podniósł worek, zarzucił go sobie na barki, umocował i ciągle uśmiechając się, poszedł dalej ścieżką.
