phygital

newsy, praca i inspiracje Momentum Worldwide – agencji phygital marketingu

Polska gospodarka już dobija do dna, w drugim półroczu przedsiębiorcy złapią oddech

Dużo ostatnio było o kryzysie. Słowo te odmieniane było przez wszystkie przypadki w prasie, radio, telewizji, w każdej firmie i w większości prywatnych rozmów. Pierwszą jaskółkę zmian przyniosły doniesienia z UK oraz ze stanów, gdzie ogłoszono, że najgorsze za nimi.

wykres liniowyU nas, Puls Biznesu 20 lipca ruszył z badaniem koniunktury gospodarczej, autorskim projektem monitorowania jak radzą sobie Gazele Biznesu PB. Wyniki badań tworzą Gazelowy Indeks Tendenzji zwany GIT. GIT jest unikatowym wskaźnikie koniunktury w grupie blisko 200 najsprawniejszych polskich przedsiębiorstw. Badanie ma być powtarzane co kwartał.

Już pierwsza fala badania pokazała, że wyniki można przenosić na całą gospodarkę. Co potwierdziły późniejsze wypowiedzi ekonomistów na podstawie raportu koniunktury w II i prognoz na III kwartał 2009 NBP.

Co wynika z badań? Ze najgorsze chwile mamy już za sobą i teraz czekamy na ożywienie. Zdaniem ekonomistów możemy się go spodziewać w czwartym kwartale b.r. Przedsiębiorcy, choć nadal skarżą się na niski popyt, wahania kursów walut oraz problemy z kredytowaniem, to już czują w powietrzu nadchodzące ożywienie.

Zarówno Maja Gettig – głowna ekonomistka BPH, Arkadiusz Krześniak – główny ekonomista DB są zgodni, że wszystko wskazuje na to, że wyniki I połowy roku będą lepsze od zapowiadanych, a dynamika II połowy roku znajdzie się powyżej kreski. W III kwartale może nastąpić dalsze hamowanie polskiej gospodarki, ale już w końcu roku sytuacja powinna zacząć się poprawiać.
Pierwsza fala kryzysu charakteryzująca się szybkim spadkiem koniunktury już się zakończyła. Teraz mamy okres stabilizacji na niskim poziomie i czekamy na nadejście ożywienia.  Wychodzenie ze spowolnienia będzie oczywiście procesem rozłożonym w czasie.

Z badania NBP wynika, że poprawa sytuacji nastąpiła w obszarze ocen sytuacji ekonomicznej, popytu, zatrudnienia, płac oraz w pewnym stopniu inwestycji i dostępności kredytu. Nieco lepszą kondycją pochwalili się również eksporterzy oraz firmy sprzedające towary na rodzimym rynku.
Niestety pogorszyła się zdolność firm do spłaty zobowiązań oraz przestały rosnąć marże ze sprzedaży zagranicznej. Głównym problemem sektora przedsiębiorstw pozostał, mimo wyraźnej poprawy, niski popyt, a następnie wahania złotego, zatory płatnicze oraz trudności w uzyskaniu kredytu.

Na koniec łyżka dziegciu – pamiętać należy jednak, że wskaźniki makroekonomiczne oddziaływują na  firmy z opóźnieniem, dlatego ich sytuacja może się poprawić dopiero w 2010 roku.

Źródło: pb.pl

Tagged as: , , , , ,

Leave a Response

Please note: comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.