phygital

newsy, praca i inspiracje Momentum Worldwide – agencji marketingu zintegrowanego w Phigitalowym świecie

iPad nowa zabawka?

Żadna to rewolucja, odkrycie lub zbawienie świata. Ale wystarczy, by jego pojawienie stało się dyżurnym tematem wśród geeków, technomaniaków, wyznawców Apple czy też… przedstawicieli prasy papierowej, szukającej zbawienia i snów o potędze cyfrowej rewolucji (z zachowaniem dinozaurów).

Czyż nie jest to „burza w szklance wody”? Z pewnością dużo tutaj publicity, nadmiernych oczekiwań. Czy to urządzenie zrewolucjonizuje rynek prasy, książek? Trudno powiedzieć jednoznacznie. Z polskiego (nie tylko) punktu widzenia, prasa która nadal nie potrafi odnaleźć się w cyfrowej rzeczywistości, nagle nie stanie się nowoczesna, nie znajdzie nowego – jedynie słusznego modelu biznesowego. Czytelnictwo w Polsce zawsze było na kiepskim poziomie, a tablet Jobs’a nie zmieni tego. Jakoś nie widzę chętnych do masowego kupowania iPadów za 2500-3000 PLN (taniej można będzie kupić z importu, lub przemytu) i czytania na nim gazet, książek czy też grania. Oczywiście będzie grupa entuzjastów, ale nie jest to na tyle liczna grupa ludzi by „stawiać” na niej model biznesowy. Od pewnego czasu jest Kindle… cena była skutecznym hamulcem, w jego popularyzacji.

Co do samego urządzenia, pojawiły się obszerniejsze recenzje iPada:

PCMag: Apple iPad video review

Zachwyty nad jego prostotą użytkowania:

By wyważyć sobie opinie, zebrane plusy i minusy znajdziecie tutaj

A jeśli to wam za mało… zawsze zaznać 5 minut sławy, za 500 USD:

W końcu 300.000 sprzedanych iPadów w ciągu pierwszych godzin to duży sukces. Jak zawsze towarzyszył temu rozgłos, kolejki przed sklepami. Ot, taka nowa, świecka tradycja. Teraz czeka nas kilkanaście dni bezustannego bombardowania mediowego, jaki wspaniały jest iPad i jakie to rewolucyjne zmiany przyniesie.

Jest to za droga zabawka która nie posiada wielu funkcji. Postawa to chyba USB, sprawnie działające WiFi czy też multitasking. Nie potrzebuje dublować tego wszystkiego co mam w tradycyjnym laptopie. A kilka tysięcy PLN, za ładny i modny, ekran dotykowy… sorry, ale nie złapałem tego bakcyla. Nie olśniła mnie wspaniałość tego produktu, by oglądać na nim WWW, blogi czy kilka gazet jeśli się pojawią. No tak, zawsze mogę kupić gry, aplikacje czy muzykę z Apple Store. To już pozostawiam zwolennikom produktów spod znaku Apple.

Co dalej?

Mamy do czynienia z ciekawym zjawiskiem buzzu, które jest imponujące!

Tagged as: , , ,

Leave a Response

Please note: comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.